Nadgodziny – drażliwy temat?

Praca na nadgodzinach, czyli powyżej 8 godzin dziennie powinna być udogodnieniem dla pracodawcy i możliwością dorobienia dla pracownika. W niektórych zawodach są koniecznością – np. podczas prowadzenia akcji ratowniczej. Niestety w niektórych zakładach pracy fałszuje się ewidencję czasu pracy. W praktyce oznacza to po prostu darmową pracę po godzinach. Takie działanie jest bezprawne. Polski Kodeks Pracy wyraźnie określa jak powinno wyglądać wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. Za nadgodziny w zwykłym dniu pracy płaci się 50% podstawowej stawki godzinowej, za pracę w nocy, niedziele i święta – 100%. Istnieje ograniczenie, również nie zawsze przestrzegane przez pracodawców i pracowników (często zastraszonych utratą pracy), że nie można w ciągu roku przepracować więcej niż 150 godzin nadliczbowych. Wszystkie te prawa są stworzone po to by zapobiec nadużyciom. Ale nie tylko. Przede wszystkim prowadzi to do zmniejszenia wydajności pracy, konfliktów i rozżalenia wśród pracowników, a w skrajnych przypadkach może się skończyć utratą zdrowia lub nawet śmiercią z przepracowania.

Dlaczego jest to drażliwy temat? Ponieważ wielu pracodawcom przypomina o tym, że nie są całkiem w porządku wobec prawa. Pracownicy też wolą go nie poruszać, bo boją się utraty pracy.

Zostaw komentarz

Uwaga: moderacja komentarzy jest włączona, co może skutkować opóźnieniem w wyświetlaniu komentarza. Nie ma potrzby wysyłania go ponownie.

Poradnik dla pracownika